Zawsze pracuje ze świadomością interdyscyplinarnego charakteru swojego zawodu. Problemy skóry rozpatruje w aspekcie przyczyn i skutków. Planując pielęgnację, konsekwentnie opiera się na fizjologii i mechanizmach zachodzących w skórze.
Niezwalniający rozwój kosmetologii uważa za wielki komfort i rosnące narzędzie pracy, jednak w obszarze kosmetyki profesjonalnej zachowuje krytyczne podejście badacza.
Lubi efekt synergii.
Pracując w dwóch gabinetach kosmetycznych odbyła szereg niezwykle rozwijających szkoleń z technik manualnych. Początkowo w Londynie, następnie przez blisko osiem tygodni w paryskim centrum szkoleniowym L’oreal doskonaliła sztukę manualnej oprawy bardziej i mniej specjalistycznych zabiegów kosmetycznych. To zaowocowało uzyskaniem najwyższej noty egzaminu i wpisaniem jej na międzynarodową listę kosmetyczek Lancome z numerem 472. Potrafi i naprawdę dobrze masuje.
Sprawowała pieczę merytoryczną podczas wprowadzania na polski rynek jednej z amerykańskich marek dermokosmetyków.
Kiedy początek macierzyństwa wstrzymał jej drogę zawodową, zainspirowana dziecięcym ‘tu i teraz’ zrealizowała jedno ze swoich marzeń – stworzyła markę miękkich kołderek. Po tej przerwie wróciła do swojego wyuczonego i doświadczonego praktyką zawodu.